|
Logan
|
 |
« : Październik 10, 2007, 04:34:12 » |
|
Ten film niestety nie zachwyca. Większość filmów kung-fu nakręconych poniżej roku 80-tego jest kiepska, i ten film własnie do tej kategorii nalezy. Fabuła banalna, całość zrobiona tylko po to, zeby "mieli się o co bić" nie patrząc na to, czy ma to sens czy nie. Konwój transportujący pieniądze został napadnięty przez rabusiów, a jeden ze strażników strzegących transportu, oczywiście nasz główny bohater, ocalał jako jedyny i został oskarżony o kradzież tych pieniędzy. Ukrywał się, walczył..nie potrafię filmu przedstawić w sposób budzący ciekawość. Zazwyczaj walka końcowa odbywa się pomiędzy bohaterem i jego wrogiem. Tu w pewien sposób tez tak jest, ale dołączył "ktoś" kto swoimi umiejętnościami przewyższał wszystkich i to on rozprawił się z głównym czarnym charakterem. Nie spodobało mi się takie rozwiązanie, bo lubie wczuć się w role najważniejszych i głównych postaci w filmie, które zdążyłem poznać, lecz ten osobnik, który odmienił wszystko, był całkowicie nieznany. Jakis stróż prawa, który nagle wyskoczył jak Filip z konopi. Ten film w mojej ocenie, to zwykła strata czasu.
|