Pisze ostrzegawczo. Mimo, ze to film z Jetem Li, naprawde odradzam go nie tylko miłośnikom kopanek, ale i każdemu, kto nie chce się irytować oglądając kung-fu wygłupy w wykonaniu dzieciaków

Nie wiem, czy warto streszczać fabułe..Ot dwie rodziny mieszkające po sąsiedzku, w której dzieciaki są w liczebności lemingów, mają jakieś tam waśnie i rywalizują z sobą, w sposób bardzo głupkowaty. Oglądając te badziewie, przypomniały mi się "Małolaty ninja"

Straszna szmira.